- Kierowca dostępny teraz
- całą dobę, 7 dni w tygodniu
- Dojazd do 1 h w promieniu 40 km
- Diagnoza laptopa 0 zł
Komputery stacjonarne, często użytkowane przez wiele osób w jednym gospodarstwie domowym albo w firmie, są szczególnie narażone na infekcje — więcej rąk przy klawiaturze oznacza więcej okazji do przypadkowego kliknięcia w niewłaściwe miejsce.
Zgłoszenia obejmują nagłe pojawienie się reklam w nietypowych miejscach, przejętą stronę startową lub wyszukiwarkę w przeglądarce, wyraźne spowolnienie działania systemu, a także nietypową aktywność dysku i sieci w tle, mimo że nikt aktywnie z komputera nie korzysta.
Diagnoza obejmuje sprawdzenie listy uruchomionych procesów, programów startujących z systemem oraz zainstalowanych rozszerzeń przeglądarki. Usuwane jest złośliwe oprogramowanie wraz z pozostawionymi przez nie śladami, a przywracane są prawidłowe ustawienia przeglądarki i sieci. Przy komputerach używanych przez kilka osób dodatkowo doradzane jest utworzenie osobnych kont użytkowników z ograniczonymi uprawnieniami — to realnie zmniejsza ryzyko powtórnej infekcji.
Diagnoza komputera stacjonarnego kosztuje 200 zł, zaliczane na poczet naprawy. Usuwanie wirusów realizowane jest zwykle w ramach standardowego czasu naprawy do 3 dni.
Warto ograniczyć w tym czasie logowanie się do bankowości internetowej i innych wrażliwych kont z zainfekowanego komputera oraz zapytać domowników lub współpracowników, czy ktoś ostatnio instalował nowy program albo otwierał podejrzany załącznik.
Czego nie robić: nie warto instalować kolejnych, przypadkowych „antywirusów" z internetu — część z nich to w rzeczywistości kolejne złośliwe oprogramowanie.
Diagnoza komputera stacjonarnego door-to-door kosztuje 200 zł, zaliczane na poczet naprawy. Dojazd na terenie Warszawy i okolic realizowany jest gratis, a wykonana usługa objęta jest gwarancją do 12 miesięcy.
Infekcja komputera stacjonarnego nie zawsze wygląda tak samo. Czasem objawia się głównie jako uporczywe okna reklamowe pojawiające się nawet przy zamkniętej przeglądarce — to zwykle adware zainstalowane jako dodatkowy proces systemowy, a nie tylko rozszerzenie w przeglądarce. Innym razem dominującym objawem jest szyfrowanie plików i żądanie okupu (ransomware) — w tej sytuacji dalsza praca na komputerze bez odłączenia go od sieci może pogłębić szkody, bo część odmian tego oprogramowania rozprzestrzenia się po sieci lokalnej na inne urządzenia podłączone do tego samego routera. Zdarza się też wariant cichy, bez widocznych objawów na ekranie, wykrywany dopiero przy okazji spowolnienia łącza internetowego lub skarg dostawcy internetu na podejrzany ruch wychodzący z adresu IP gospodarstwa domowego lub firmy — to typowy obraz komputera przejętego do rozsyłania spamu lub udziału w sieci złożonej z wielu zainfekowanych urządzeń sterowanych zdalnie przez przestępców. Rozróżnienie wariantu ma znaczenie dla kolejności działań podczas diagnozy — inaczej podchodzi się do samego adware, a inaczej do infekcji z podejrzeniem przechwytywania danych logowania.
Najczęstszym błędem jest pobieranie kolejnych, przypadkowych programów antywirusowych znalezionych w wynikach wyszukiwania — część z nich to w istocie kolejne złośliwe oprogramowanie, o czym wspomniano już wyżej. Drugim częstym błędem jest ręczne usuwanie plików lub kluczy rejestru systemowego na podstawie porad znalezionych w internecie, bez pewności co do ich pochodzenia — usunięcie niewłaściwego pliku systemowego może uniemożliwić uruchomienie systemu, co zamienia prostą infekcję w poważniejszą awarię wymagającą dodatkowej naprawy. Zdarza się też formatowanie dysku „na wszelki wypadek" bez wcześniejszego zabezpieczenia danych, choć przy części typów infekcji nie jest to w ogóle konieczne, a bezpowrotnie usuwa pliki, które dałoby się jeszcze odzyskać. Ostatni częsty błąd to dalsze logowanie się na konta bankowe i pocztowe z zainfekowanego komputera, bo akurat trzeba coś pilnie załatwić — trojan przechwytujący dane logowania działa w tle, niezależnie od tego, czy objawy infekcji są w danej chwili widoczne.
Jeśli infekcja obejmowała trojana zdolnego przechwytywać dane logowania, zmiana haseł do bankowości, poczty i najważniejszych kont jest zalecana — najlepiej z innego, niezainfekowanego urządzenia, dopiero po potwierdzeniu, że złośliwe oprogramowanie zostało usunięte z komputera.
Zwykle nie. Usuwanie złośliwego oprogramowania nie wymaga formatowania dysku. Wyjątkiem są niektóre odmiany ransomware, przy których pliki są zaszyfrowane niezależnie od tego, czy samo złośliwe oprogramowanie zostanie później usunięte.
Często tak, jeśli spowolnienie wynikało z procesów uruchomionych przez złośliwe oprogramowanie w tle. Jeśli równolegle na spowolnienie wpływały inne czynniki, na przykład zapełniony dysk lub zbyt mało pamięci RAM w stosunku do uruchamianych programów, samo usunięcie wirusa tego nie zmieni.
Tak, zwłaszcza na komputerze, z którego korzysta więcej niż jedna osoba — to jeden z elementów zmniejszających ryzyko ponownej infekcji, obok osobnych kont użytkowników z ograniczonymi uprawnieniami, wspomnianych już w sekcji „Co robimy".
Zależy od typu złośliwego oprogramowania — część odmian, zwłaszcza rozprzestrzeniających się przez sieć lokalną, może próbować zainfekować inne komputery podłączone do tej samej sieci. Przy wariancie z podejrzeniem takiego rozprzestrzeniania warto odłączyć zainfekowany komputer od sieci już do czasu diagnozy.
Nie każde spowolnienie działania komputera czy nietypowe zachowanie systemu oznacza infekcję. Podobne objawy — spowolnienie, zawieszanie się, samoczynne restarty — mogą wynikać z przegrzewania podzespołów spowodowanego zapchanym chłodzeniem, z uszkodzonego lub zapełnionego dysku, z niewystarczającej ilości pamięci RAM w stosunku do uruchamianych programów albo z błędów pojawiających się po nieudanej aktualizacji systemu. Reklamy w przeglądarce nie zawsze świadczą też o adware — czasem to efekt agresywnej reklamy umieszczonej na konkretnej stronie internetowej, znikającej po jej zamknięciu, a nie oprogramowania zainstalowanego na stałe w systemie. Rozróżnienie tych sytuacji jest elementem samej diagnozy — stąd znaczenie sprawdzenia procesów, programów startowych i rozszerzeń przeglądarki, opisanego w sekcji „Co robimy", zanim padnie ostateczne rozpoznanie przyczyny.
Na komputerach stacjonarnych używanych przez wiele osób — w domu przez całą rodzinę, w firmie przez kilku pracowników na zmianę — ryzyko ponownej infekcji jest wyższe niż na sprzęcie jednoosobowym, co wynika wprost z liczby osób mających fizyczny dostęp do klawiatury. Poza wspomnianymi już osobnymi kontami użytkowników z ograniczonymi uprawnieniami warto rozważyć okresowy, pogwarancyjny przegląd stanu systemu — usługa ta jest bezpłatna i pozwala wychwycić niepokojące symptomy, zanim przerodzą się w pełną infekcję wymagającą naprawy. W środowiskach firmowych dodatkowym elementem bywa bezpłatny przegląd środowiska IT, obejmujący także komputery stacjonarne wykorzystywane do pracy z danymi firmowymi oraz oprogramowaniem księgowym czy magazynowym, gdzie skutki infekcji bywają dotkliwsze niż na komputerze domowym.
Usuwanie wirusów z komputera stacjonarnego to jedna z częściej zgłaszanych usterek software'owych — z doświadczenia zebranego przy ponad 10 000 obsłużonych urządzeń wynika, że większość tego typu usterek udaje się usunąć już podczas pierwszej wizyty, bez konieczności ponownego dojazdu do tego samego adresu.
W większości przypadków pliki użytkownika — dokumenty, zdjęcia, archiwa poczty — pozostają na dysku nietknięte, ponieważ złośliwe oprogramowanie zwykle koncentruje się na przejęciu kontroli nad systemem lub przeglądarką, a nie na niszczeniu danych. Wyjątkiem, jak wspomniano wyżej, jest ransomware, gdzie odzyskanie oryginalnej zawartości zaszyfrowanych plików bywa niemożliwe bez klucza deszyfrującego, którego serwis nie jest w stanie samodzielnie wygenerować. Dlatego przy podejrzeniu tego wariantu infekcji warto — zanim dojdzie do wizyty serwisanta — sprawdzić, czy istnieje aktualna kopia zapasowa najważniejszych plików wykonana wcześniej, na przykład na zewnętrznym dysku lub w chmurze, niezależna od zainfekowanego komputera. Po zakończonej naprawie klient otrzymuje wsparcie po naprawie do 30 dni, obejmujące między innymi pytania dotyczące ponownej konfiguracji programu antywirusowego czy ustawień kont użytkowników.
Jeśli komputer wciąż daje się normalnie uruchomić i nie ma widocznych oznak szyfrowania plików, wykonanie kopii najważniejszych dokumentów na zewnętrznym nośniku jest rozsądnym środkiem ostrożności, choć w większości przypadków usuwanie wirusów nie wiąże się z utratą danych. Kopię warto wykonywać na nośniku, który następnie zostanie odłączony od zainfekowanego komputera, a nie pozostawiony podłączony na stałe.