- Kierowca dostępny teraz
- całą dobę, 7 dni w tygodniu
- Dojazd do 1 h w promieniu 40 km
- Diagnoza laptopa 0 zł
Awaria komputera pracownika nie musi oznaczać przestoju w pracy — bezpłatny sprzęt zastępczy pozwala kontynuować obowiązki, podczas gdy uszkodzony egzemplarz trafia do naprawy.
Awaria komputera pracownika nie musi oznaczać przestoju w pracy — bezpłatny sprzęt zastępczy pozwala kontynuować obowiązki, podczas gdy uszkodzony egzemplarz trafia do naprawy.
Sytuacja dotyczy każdej awarii uniemożliwiającej dalszą pracę na komputerze pracownika — od usterek sprzętowych, przez problemy z systemem, po sytuacje po zalaniu czy upadku sprzętu przenośnego.
Przyczyny samej awarii są takie same jak przy każdej innej naprawie sprzętu — ten punkt opisuje raczej skutek biznesowy: pracownik pozostający bez narzędzia do pracy, co przy dłuższej naprawie oznacza realną stratę czasu i produktywności dla firmy.
Wraz z odbiorem uszkodzonego sprzętu serwisant dostarcza bezpłatny laptop zastępczy, gotowy do pracy — z systemem Windows, pakietem biurowym i podstawowymi narzędziami. Na życzenie klienta zastępczy sprzęt konfigurowany jest pod konkretne potrzeby — komunikatory, dostęp do systemów firmowych, VPN — zgłoszone przy zamawianiu usługi. Po zakończeniu naprawy serwisant odwozi naprawiony sprzęt i odbiera zastępczy.
Dostarczenie sprzętu zastępczego następuje w ramach tego samego dojazdu co odbiór uszkodzonego urządzenia, w ciągu godziny od zgłoszenia. Sprzęt zastępczy pozostaje u klienta przez cały czas trwania naprawy.
Warto z wyprzedzeniem zgłosić, jakich konkretnie programów i dostępów pracownik potrzebuje na sprzęcie zastępczym, żeby serwisant mógł przygotować urządzenie odpowiednio wcześniej.
Czego nie robić: nie warto czekać z decyzją o naprawie „aż będzie czas", jeśli pracownik faktycznie stoi bez narzędzia do pracy — im szybciej zgłoszona awaria, tym szybciej dostępny jest sprzęt zastępczy.
Laptop zastępczy dostępny jest bezpłatnie, bez opłaty za wynajem i bez kaucji, na cały czas trwania naprawy — to obietnica bezwarunkowa, dostępna także dla klientów firmowych.
Nie każda awaria wygląda tak samo z punktu widzenia organizacji pracy. Pojedynczy pracownik z uszkodzonym laptopem to najprostszy przypadek — jeden dojazd, jeden sprzęt zastępczy, praca wraca do normy jeszcze tego samego dnia. Inaczej wygląda sytuacja, gdy awarii ulega komputer stacjonarny — tu sprzęt zastępczy nie jest dostarczany, a rozliczenie odbywa się na innych zasadach: diagnoza kosztuje 200 zł, zaliczane na poczet naprawy, jeśli klient się na nią zdecyduje. Osobny przypadek to awaria dotycząca kilku stanowisk jednocześnie, na przykład po przepięciu w sieci elektrycznej albo po incydencie związanym z zabezpieczeniami — wtedy warto zgłosić od razu liczbę uszkodzonych urządzeń, żeby zaplanować dojazd i ewentualnie kilka sztuk sprzętu zastępczego na raz. Zdarzają się też sytuacje pośrednie — laptop wciąż się uruchamia, ale pracownik nie jest w stanie na nim efektywnie pracować, na przykład z powodu przegrzewania się obudowy przy dłuższej pracy, powtarzających się zawieszeń albo bardzo wolnego startu systemu. Taki stan również kwalifikuje się jako awaria uniemożliwiająca dalszą pracę, nawet jeśli sprzęt formalnie „działa".
W firmach, w których nie ma własnego działu IT, pierwszą reakcją bywa próba naprawienia sprawy siłami samego pracownika albo kogoś „znającego się na komputerach" z zespołu. Najczęstszy błąd to samodzielna reinstalacja systemu bez wcześniejszej kopii danych firmowych — pliki, konfiguracje programu księgowego czy poczta zapisana lokalnie mogą zostać bezpowrotnie utracone. Drugi typowy błąd to instalowanie na uszkodzonym sprzęcie darmowych programów do „naprawy" czy „przyspieszenia" systemu, pobranych z przypadkowych źródeł — zamiast rozwiązać problem, często dokładają kolejny, trudniejszy do zdiagnozowania. Zdarza się też, że pracownik przy podejrzeniu usterki dysku próbuje samodzielnie odzyskać z niego dane, kopiując pliki wielokrotnie z uszkodzonego nośnika — to przyspiesza dalsze uszkodzenia i zmniejsza szansę na skuteczne odzyskanie danych później. Ostatni, najczęstszy błąd organizacyjny to zwlekanie ze zgłoszeniem awarii „bo może samo przejdzie" — im dłużej pracownik próbuje pracować na wadliwym sprzęcie, tym większe ryzyko utraty danych i tym dłużej trwa okres bez pełnej wydajności.
Nie każdy problem zgłoszony jako „pracownik nie może pracować" wymaga odbioru sprzętu i dostarczenia zastępczego laptopa. Drobne problemy programowe — błąd w konkretnej aplikacji, konieczność zmiany ustawień, pytanie o konfigurację poczty — często udaje się rozwiązać zdalnie albo w ramach bezpłatnej porady telefonicznej, bez angażowania dojazdu. Podobnie wygląda sytuacja z problemami dotyczącymi wyłącznie urządzeń peryferyjnych, na przykład zewnętrznej myszki czy klawiatury — te elementy pozostają poza zakresem usługi, w odróżnieniu od klawiatury wbudowanej w laptopa. Warto też odróżnić rzeczywistą awarię od przejściowego spowolnienia sieci firmowej czy problemu z dostępem do systemu ERP leżącego po stronie dostawcy oprogramowania — w takich przypadkach sprzęt pracownika jest sprawny, a przestój wynika z innej przyczyny, więc dostarczenie zastępczego laptopa nic by nie zmieniło.
Nie — bezpłatny sprzęt zastępczy dotyczy wyłącznie laptopów. Przy awarii komputera stacjonarnego wykonywana jest płatna diagnoza (200 zł, zaliczane na poczet naprawy), a decyzję o sposobie zorganizowania pracy pracownika na czas naprawy firma podejmuje we własnym zakresie.
Domyślnie hasło pracownika nie jest wymagane. Konfiguracja zastępczego laptopa — komunikatory, dostęp do systemów firmowych, VPN — odbywa się na podstawie ustaleń zgłoszonych przy zamawianiu usługi, najczęściej z wykorzystaniem kont i dostępów przygotowanych przez samą firmę. O hasło poproszono by wyłącznie w sytuacji, gdy inaczej nie da się wykonać zleconej czynności, z wyjaśnieniem, do czego jest ono potrzebne.
Uszkodzony laptop trafia do naprawy razem z zawartością dysku. Jeśli usterka wiąże się z ryzykiem utraty danych, odzyskiwanie danych traktowane jest jako osobny etap prac, poprzedzający właściwą naprawę — dopiero po zabezpieczeniu danych serwisant przystępuje do usuwania usterki sprzętowej czy programowej.
Nie. Laptop zastępczy udostępniany jest bezpłatnie, bez umowy najmu, bez opłaty i bez kaucji — zarówno dla klientów indywidualnych, jak i firmowych. Jedynym ustaleniem jest termin zwrotu, który pokrywa się z terminem odbioru naprawionego sprzętu.
Naprawa z reguły trwa do 3 dni, a laptop zastępczy pozostaje u klienta przez cały ten okres, niezależnie od tego, czy naprawa zakończy się szybciej, czy zajmie więcej czasu. Nie ma potrzeby przedłużania żadnej umowy — sprzęt zastępczy wraca do serwisu dopiero razem z dojazdem po odbiór naprawionego urządzenia.
W firmach zatrudniających więcej niż jednego pracownika zdarza się, że awaria dotyka kilku komputerów naraz — po przepięciu w instalacji elektrycznej, po zalaniu w wyniku awarii instalacji wodnej w biurze albo po incydencie związanym z bezpieczeństwem IT. W takiej sytuacji najlepiej zgłosić od razu liczbę uszkodzonych urządzeń i rodzaj każdej awarii, żeby zaplanować odpowiednią liczbę sprzętu zastępczego oraz dojazd obejmujący wszystkie stanowiska podczas jednej wizyty. Ekipa dojeżdżająca do siedziby firmy może wtedy zabrać kilka laptopów jednocześnie, zostawiając w zamian tyle sztuk sprzętu zastępczego, ile potrzeba, żeby zespół mógł pracować dalej bez przestoju obejmującego cały dział czy biuro.
Coraz częściej pracownik z awarią laptopa pracuje spoza siedziby firmy — z domu albo z innej lokalizacji. Dojazd serwisanta obejmuje cały obszar Warszawy i gmin podwarszawskich w promieniu 40 km, więc dostarczenie sprzętu zastępczego i odbiór uszkodzonego laptopa może odbyć się bezpośrednio pod adresem, w którym pracownik faktycznie wykonuje obowiązki, bez konieczności odwożenia sprzętu do biura firmy. Warto to zaznaczyć przy zgłaszaniu awarii, żeby dojazd został zaplanowany pod właściwy adres, a nie pod siedzibę firmy.
Kilka prostych ustaleń zrobionych z wyprzedzeniem znacząco skraca czas między zgłoszeniem awarii a powrotem pracownika do pracy na sprzęcie zastępczym. Warto mieć spisane, jakie programy i dostępy są niezbędne na co dzień dla poszczególnych stanowisk w firmie — nie trzeba tego ustalać dopiero w momencie awarii, pod presją czasu. Przydaje się też jedna osoba w firmie odpowiedzialna za kontakt z serwisem przy awariach sprzętu — nie musi to być dział IT, wystarczy osoba znająca podstawowe potrzeby zespołu i adresy, pod które ma dojeżdżać ekipa. Dobrą praktyką jest również regularne wykonywanie kopii zapasowych danych firmowych niezależnie od stanu sprzętu — wtedy nawet poważna awaria dysku w laptopie nie oznacza ryzyka utraty dokumentów, a jedynie czas potrzebny na naprawę lub wymianę nośnika. Te ustalenia nie są wymagane, żeby skorzystać z usługi, ale realnie skracają czas potrzebny na skonfigurowanie zastępczego laptopa pod konkretne stanowisko pracy.
Awaryjna wymiana sprzętu pracownika sprawdza się najlepiej wtedy, gdy zgłoszenie trafia do serwisu od razu po wystąpieniu usterki, z jasno określonym zakresem potrzeb pracownika na czas naprawy — wtedy jeden dojazd wystarcza, żeby uszkodzony laptop trafił do naprawy, a praca w firmie toczyła się dalej bez przerwy.